posted by mmarek on grudnia 19
Sensacja na Pomorzu!
Doskonale zachowany szkielet królika sprzed dwóch miesięcy wykopała grupa archeologów, miejscem znaleziska jest nadmorski kurort Rewal - donosi pomorska prasa. Naukowcy stwierdzili, że królik należy do gatunku kroolus domowus i leży w tym miejscu jakieś pięćdziesiąt pięć dni. Szczątki zachowały się w tak idealnym stanie, że pozwoliły ustalić kilka niezwykłych faktów z życia królika. Z odkrycia wynika, że królik mógł odżywiać się trawą i marchewką, co stoi w jawnej sprzeczności z posiadaną aktualną wiedzą, że ten gatunek zajadał się głównie pizzą i kebabem. Po szczegółowe analizie znalezionych szczątków można postawić tezę, że królik żył około trzech miesięcy a przez ostatnie 2 tygodnie pracował jako telemarketer i akwizytor. Na jakiej podstawie naukowcy doszli do takich wniosków? Otóż ogromne uszy dowodzą nadmiernego kontaktu ze słuchawką telefoniczną a ogromne stopy są dowodem częstego włóczenia się od klienta do klienta. Najdziwniejszym odkryciem okazał się jednak fakt spędzenia przez królika kilku ostatnich dni na wypoczynku na plaży, gdzie zażywał kąpieli słonecznych. Prawdopodobnym jest, że przybył nad Bałtyk na wczasy i wybrał sobie na miejsce wypoczynku zupełnie przypadkowo właśnie Rewal. Według odkrywców znalezisko rzuciło całkowicie odmienne światło na nasze dotychczasowe wyobrażenia na temat króliczych obyczajów. Szczęśliwi archeolodzy na łamach lokalnej prasy zapowiedzieli, że w przyszłym roku mają zamiar przebadać ruiny kościoła w Trzęsaczu. Nie oficjalnie mówi się o możliwości odkrycia kości prehistorycznego kurczaksa ludojadusa rexa podobno żyjącego niegdyś w tych okolicach.